czwartek, 22 października 2015

Czary mary z internetu :)


Potrzeba bliskości czasem potrafi nam zasłonić prawdę o drugiej osobie.

Pan. Bardzo miły. Czarujący. Sympatyczny. I wyjątkowo zarozumiały. Nadwrażliwy. Pełen buty i wyrzutów. Kiedy cokolwiek mu się nie spodobało. Szczególnie był uczulony na cokolwiek z "wyższej półki". Pił wino, jadł mięso - z wyższej półki.
I oczekiwał zachowania z klasą. A cokolwiek mu się nie podobało, oceniał to, jako spadek klasy.
Siebie oceniał zawsze wyjątkowo wysoko.
W jego przekazach seksualność stanowiła 90% słów.
Doświadczenia mówią jedno: trzymać się z daleka od takiego człowieka, który niszczy emocje dla satysfakcji dobrego, własnego samopoczucia.
I przestrzegam: jeśli mężczyzna mówi, że jesteś mu miła, bliska i darzy Cię wyjątkowymi uczuciami.
A jednocześnie nie podejmuje ani jednego kroku dalej, ani odrobiny wysiłku, żadnego działania - staraj się trzymać od niego z daleka. Szkoda Twojego czasu. Nadziei i naiwności. Wiara... nie czyni cudów. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz